Upadłość Kraków, długi i harvest

Firma mojego męża od jakiegoś czasu miała coraz większe długi. Z miesiąca na miesiąc powiększały się niezapłacone faktury a do tego rachunki. Mąż po opłaceniu pracowników i niektórych faktur otrzymywał kolejne z wezwaniem do zapłaty. Kiepskie dwa miesiące i zalegający towar na magazynie były dla nas koszmarem. Pracownicy każdego dnia wykonywali swoją pracę ale kilkoro stałych odbiorców zakończyło współpracę z firmą dość nagle. Nie mogąc dłużej wstrzymywać opłat za faktury musieliśmy podjąć dość ważną decyzję. Tak duże długi spowodowały, że upadłość Kraków była dla nas jedynym rozwiązaniem. Nie mogliśmy znaleźć innych odbiorców towarów a stan psychiczny mojego męża stale się pogarszał. Brak wypłacalności skutkował coraz większymi kosztami. W końcu syndyk zajął się całą sprawą, po rozliczeniu firmy i stworzeniu odpowiedniej dokumentacji ogłosił upadłość Kraków firmy męża. Po sprzedaży własności z firmy będziemy mogli pokryć wszystkie nieopłacone faktury by wyciągnąć z firmy możliwie jak najwięcej zainwestowanych pieniędzy. Cały proces na pewno będzie bardzo długotrwały a najtrudniej było nam powiadomić pracowników na temat masowych zwolnień ze stanowisk pracy. Kiedy firma upadała ja musiałam zająć się drugim interesem, który do tej pory był moim hobby. Zajmowałam się transportem międzynarodowym. Miałam trzy busy, które prowadziłam na terenie Unii Europejskiej. Chciałam zapewnić pracownikom odpowiednią odzież harvest by podczas rozładunków zakładali bluzy z naszym logo. Harvest to najlepsza odzież firmowa jaką znam.